INFORMACJE

BLOG W BUDOWIE.

Blog służy tylko do publikacji kart postaci. Piszemy NA CZATACH.

niedziela, 8 września 2013

Tayler.



Imię: Tayler

Ksywa: Tay

Wiek: 17

Rasa: Demon

Funkcja: Niewolnik

Charakter: Zawzięty, uparty, chamski i wredny, wszystko to co może cechować młodego wiecznie niezadowolonego i pragnącego mieć wszystko nastolatka, dąży do swojego, nie lubi ustępować, uwielbia gdy wszystko idzie po Jego myśli, uwielbia wyprowadzać kogoś z równowagi, mów ci myśli nie zważając na konsekwencje 

Historia:  Tay w szkole był zawsze gnębiony, zawsze był tym najsłabszym i najgorszym we wszystkim, każdy był od niego bystrzejszy, lepszy, mądrzejszy. Zarówno wyśmiewany jak i bity, wielokrotnie wracał do domu z wieloma siniakami i ranami, które goiły się całkiem długo. Nigdy nie miał na nic kasy, jakoś że brak mu było doświadczenia a i cierpiał na ataki niekontrolowanej agresji. Rodziców stracił już jako młody więc wychowywał się w sierocińcu, gdzie również nie miał łatwo bo był zbyt mały i wątły by przeciwstawić się starszym lokatorom, często głodował pare dni albo po prostu nie wychodził z pokoju. Parę lat temu odwiedził go znudzony demon, który obiecał dać mu siłę tylko za Jego nędzną duszę, domyślał się się mieszanka wiecznie sponiewieranego chłopaka i demoniczna moc będzie wybuchową mieszanką. Tay zgodził się bez wahania i gdy tylko poczuł nieco siły wymordował pół swojej szkoły i pół sierocińca, każdy z dzieciaków, który mu się stawiał znikał w tajemniczych okolicznościach. Czuł się niepokonany i to doprowadziło go do upadku, bo natrafił na dorosłe demony, dla których młody chłystek był zabawką ze swoją nutką mocy. Trafił do niewoli stosunkowo niedawno i nadal nie może pogodzić się ze swoją funkcją i to że znów wrócił do lat „szkolnych". Potrafi rozpalić palcami ogień i ma trochę więcej niż zwykły człowiek, tak wygląda całkiem jak oni tylko dzikie spojrzenie odróżnia go od większości dzieciaków.
Specjalność: Na razie żadnej nie ma.

piątek, 6 września 2013

I tak mnie nie złamiesz!


Imię: Mikaeliss
Wiek: 17 lat
Rasa: Człowiek
Funkcja: Niewolnik.
Specjalność: Ozdoba, zabawka.


Charakter/historia:
Od samego początku Mika był niczym pies dla rodziny. Przynieś, podaj, pozamiataj po 10 latach służby w domu został sprzedany by spłacić długi rodziny. Koniec końców, chłopak zaczął nagle się buntować gdy trafił do swojego pierwszego Pana. Gdy ten nie dał rady złamać białowłosego, został odsprzedany kolejnemu i kolejnemu.  Nie umieli sobie z nim radzić, żadne metody nie skutkowały, chłopak pozostał niezłamany, zawsze wygrywał i to działało na jego wielkie ego i dumę.
Młodzik jest strasznie uparty i wredny, do tego cyniczny i arogancki. Ma niesamowicie cięty język. Pomimo tych wad ma swoje słabości i dobre strony, które ukrywa jak cenny skarb. Przemówią do niego jedynie mocne, silne i stanowcze argumenty. Mimo swojego zachowania to strasznie delikatny dzieciak o kruchym sercu, łatwo go zranić, jednak dobrze to ukrywa. Jest cholernie wrażliwy i wierny gdy się przywiąże, nie raz w nocy łkał w poduszkę, kryjąc się gdzieś po kątach. Ukrywa większość emocji bo boi się, że ktoś może to wykorzystać. W dodatku jest strasznie wstydliwy. To dobry dzieciak który kiedyś uwielbiał się śmiać, teraz jest całkowitym przeciwieństwem. Buntuje się gdy tylko znajdzie się do tego okazja. Pomimo tego że jest człowiekiem poprzedni właściciel praktycznie zrobił z niego psa upokarzając  przy tym na każdym kroku-właśnie tego chłopak najbardziej się boi. Prawdopodobnie do puki młody nie trafi na osobę która będzie w stanie go złamać i całkowicie zniszczyć nie przestanie być taki jaki jest. Potrzeba mu surowej tresury i twardej ręki.

czwartek, 5 września 2013

Elijah Beaumont



Nazywa się Elijah Beaumont. Liczy lat wiele, kogo to obchodzi? Swoje stulecia jako potężny, stary wampir przeżył, tyle wystarczy. Jest wyrozumiały, nie traktuje przeważnie swoich poddanych jak sługów, stara się zapewniać im dobre warunki, nie lubi rękoczynów. Po co kogoś bić, jak można normalnie porozmawiać? Przemoc to już w skrajnych sytuacjach.
Swego czasu, za ludzkich lat miał młodszego brata. Kochał go, a jakże. Całym swoim sercem. Ale brata zabrała okrutna śmierć. Włóczył się bez celu, aż uznał, że wampiryzm to ciekawa opcja dla zabicia czasu, a i uzyskania nowych zdolności. Miewał wielu niewolników, ale żadnego tak nie pokochał, jak swojego Uhmaliego. Przypominał on do bólu młodszego brata wampira, dlatego też traktuje go jak skarb. Dzięki swojej aseksualności nie znęca się nad nim seksualnie, ani nie molestuje go. Po co?
Jest PANEM. To chyba jasne.


Przemijająca melodia.

Imię: Uhmali

Wiek: 407 lat

Rasa: Pół-demon, pół-elf.

Funkcja: Niewolnik.

Specjalność: Sprzątacz, ozdoba.

Charakter/historia:
Od początku swojego życia Uhmali był traktowany jako towar. Jego rodziciele oddali go na handel żywym towarem od razu po jego powstaniu. Cały swój żywot więc spędził pod skrzydłami kogoś innego, niż jego rodzice. Jednak jak wiadomo, niewolnicy szybko się nudzą, zwłaszcza jeśli są to zaledwie pół-demony o przeciętnych umiejętnościach i urodzie, jak on. Był więc porzucany, sprzedawany i kupowany na nowo, zataczając ciągle ten sam schemat swojego bytu. Nie protestował, bo wiadomo, jak protest mógłby się zakończyć. Nie było mu lekko, był wykorzystywany przez swoich poprzednich panów. Przez służenie im przez całe życie nauczył się nie mówić niepotrzebnych rzeczy, być spokojnym, stonowanym, także nie wszczynać awantur. W końcu jednak los się do niego uśmiechnął, gdy trafił w ręce wampira, który okazał się być dla niego wspaniałomyślny. Demon niemal pokochał go za uratowanie przed okrutną rutyną. Od kiedy zaczął z nim przebywać, stał się nieco żywszy i weselszy, również w rozmowie będąc milszym, a z zachowania sympatyczniejszym. Jednak to tylko pogodna kopuła, skrywająca prawdziwy instynkt, charakterek połowicznego elfa. Kiedy chce, potrafi się odgryźć, a nawet być bezpruderyjnym i bezwstydnym, nie zważając na okoliczności.