Nazywa się Elijah Beaumont. Liczy lat wiele, kogo to obchodzi? Swoje stulecia jako potężny, stary wampir przeżył, tyle wystarczy. Jest wyrozumiały, nie traktuje przeważnie swoich poddanych jak sługów, stara się zapewniać im dobre warunki, nie lubi rękoczynów. Po co kogoś bić, jak można normalnie porozmawiać? Przemoc to już w skrajnych sytuacjach.
Swego czasu, za ludzkich lat miał młodszego brata. Kochał go, a jakże. Całym swoim sercem. Ale brata zabrała okrutna śmierć. Włóczył się bez celu, aż uznał, że wampiryzm to ciekawa opcja dla zabicia czasu, a i uzyskania nowych zdolności. Miewał wielu niewolników, ale żadnego tak nie pokochał, jak swojego Uhmaliego. Przypominał on do bólu młodszego brata wampira, dlatego też traktuje go jak skarb. Dzięki swojej aseksualności nie znęca się nad nim seksualnie, ani nie molestuje go. Po co?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz